Biegasz równo, stacje masz przećwiczone osobno, a na pierwszym starcie i tak coś cię zaskakuje. Nie sam bieg, nie sama stacja. Zaskakuje cię ten moment pomiędzy: dobiegasz do strefy, ręce mówią „chcę jeszcze zwolnić”, a po stacji musisz ruszyć na nogach, które wyglądają jak twoje, ale czują się jak cudze.

Tego momentu nie ćwiczy się na pojedynczych odcinkach i nie ćwiczy się go ze stoperem w ręku, jeśli między bieganiem a stacją robisz trzy minuty przerwy. Ćwiczy się go w jednej, ciągłej rundzie. Dobra wiadomość: nie potrzebujesz do tego sleda, SkiErga ani hali. Wystarczy zwykła siłownia, talerz, guma albo wyciąg, plecak, dwie hantle i kawałek podłogi do biegania.

Poniżej masz gotową jednostkę: rozgrzewka, 5 rund „bieg 400 m + stacja zastępcza” i schłodzenie. Z wariantem dla początkującego, dla zaawansowanego i z listą błędów, które najczęściej psują cały sens tego treningu.

Co właściwie ćwiczysz, kiedy ćwiczysz Roxzone?

Format HYROX jest zawsze ten sam: 8 rund po 1 km biegu i stacji, razem 8 km biegu. Roxzone to strefa, przez którą przechodzisz między biegiem a stacją i z powrotem. Nie przeskoczysz jej, a każde wejście i wyjście z niej kosztuje cię trochę tempa albo trochę tlenu.

Ten trening uczy trzech rzeczy, do których wracamy w całej przygotowaniowej robocie:

  • praca na zmęczeniu – stacja odbiera ci nogi albo plecy, a ty zaraz musisz biec,
  • kontrola tempa – bieg nie może być ani wyścigiem, ani spacerem,
  • płynne przejście – z biegu na stację bez „zawieszenia” i ze stacji na bieg bez stania w miejscu.

Dlaczego 400 m, a nie 1000 m? Bo na treningu bez sprzętu chcesz zrobić pięć porządnych powtórzeń przejścia w czasie jednej sesji. Krótszy bieg daje więcej wejść w stację i więcej wyjść z niej. Za to nie wolno ci traktować go jak sprintu: tempo ma być takie, jakie utrzymałbyś w trzeciej czy czwartej rundzie startu.

Czym zastąpisz SkiErg, sled i wall balls?

Zasada jest prosta: stacja zastępcza ma obciążać ten sam układ ruchowy i dawać podobne zmęczenie, a nie być wierną kopią. Oto zestaw na dzisiejszą jednostkę:

  • SkiErg → ściąganie gumy lub linki wyciągu prostymi rękami (stojąc, lekki wykrok lub lekko ugięte kolana, ruch z całym tułowiem, nie samymi ramionami).
  • Sled push → pchanie obciążonego talerza po macie albo gładkiej podłodze. Napieraj tułowiem pod kątem, jak na prawdziwych saniach.
  • Burpee broad jumps → bez zamiennika, robisz je normalnie. Nie potrzebujesz do nich niczego poza kawałkiem podłogi.
  • Sandbag lunges → wykroki z plecakiem z obciążeniem na plecach lub przed sobą.
  • Wall balls → thrustery z hantlami, czyli przysiad z wyciskaniem nad głowę w jednym płynnym ruchu.

Jeśli masz na siłowni piłkę lekarską i ścianę, możesz zrobić prawdziwe wall balls. Jeśli nie, thrustery wystarczą. Ważne, żeby nogi i barki pracowały razem, a oddech się rwał, tak jak w prawdziwej stacji.

woman pushing weight plate on gym floor

Jednostka: rozgrzewka, 5 rund, schłodzenie

Cały trening zajmie ci około 60–70 minut z rozgrzewką i schłodzeniem. Samo sedno, czyli pięć rund, to około 25–30 minut.

Rozgrzewka (ok. 15 minut)

Nie skracaj jej do kilku podskoków. To, jak długo się rozgrzewasz, wpływa na to, czy pierwsze rundy będą kontrolowane, a o tym szerzej piszę w tekście o tym, ile powinna trwać rozgrzewka przed HYROX.

  1. 5 minut lekkiego biegu lub roweru, RPE 3–4 (rozmawiasz bez problemu).
  2. 2 rundy mobilizacji: 10 wymachów nogą w przód i w bok na stronę, 8 „spacerów farmera” w głębokim wykroku z rotacją tułowia, 10 mostków biodrowych, 10 lekkich ściągnięć gumy prostymi rękami.
  3. 2 × 20 m skipów lub wysokich kolan.
  4. 3 × 100 m narastające do RPE 6, przerwa 30 s marszu.
  5. Próba stacji: 10 m pchania talerza i 8 thrusterów z lekkimi hantlami. Chodzi o to, żeby ciało znało ruchy, zanim zaczniesz je robić zmęczony.

Część główna: 5 rund

Schemat jednej rundy: bieg 400 m → stacja → bez przerwy bieg do końca rundy → przerwa. W praktyce wygląda to tak: biegniesz 400 m, robisz stację, a potem odpoczywasz tylko między rundami.

Runda Stacja zastępcza Zakres
1 SkiErg → guma/wyciąg prostymi rękami 40 powtórzeń, RPE 7
2 Sled push → pchanie talerza 2 × 15 m, RPE 8
3 Burpee broad jumps 10 powtórzeń, RPE 7–8
4 Sandbag lunges → wykroki z plecakiem 20 wykroków (10 na nogę), RPE 8
5 Wall balls → thrustery z hantlami 20 powtórzeń, RPE 8–9

Bieg 400 m: tempo na RPE 6, czyli takie, w którym zdanie jeszcze zmieścisz w jednym oddechu. Pierwsze 100 m po stacji to wejście w tempo, nie sprint. Konkretnie: jeśli 10 km biegasz w około 50 minut (5:00/km), 400 m biegnij w 5:30–5:45/km, czyli w 2:12–2:18. Jeśli twoje tempo jest inne, dodaj 30–45 s do swojego tempa na kilometr. To lepiej oddaje to, co będziesz robić na starcie, niż bieganie „na ile się da”.

Przerwa między rundami: 90 s spokojnego marszu i kilka łyków wody. Nie siadaj.

Co z ciężarem? - Talerz do pchania: taki, żeby przy 15 m musiał ci się zrobić wyraźny opór, ale bez zatrzymywania się. Gładka podłoga lub mata zmieniają tarcie, więc dobierz ciężar na pierwszej próbie. Jeśli ślizga się za łatwo, połóż pod talerzem ręcznik albo wybierz cięższy. - Plecak: dla większości osób 8–12 kg na początek. Do porównania, ciężar worka w kategorii Open to 20 kg dla mężczyzn i 10 kg dla kobiet, ale ciężary Pro i zmiany sezonowe sprawdzisz w aktualnym rulebooku HYROX. - Hantle do thrusterów: dwie, każda 6–10 kg dla większości trenujących, mniej jeśli technika siada po 10. powtórzeniu.

dumbbell thruster workout gym

Schłodzenie (ok. 8–10 minut)

  1. 5 minut marszu, RPE 2–3, aż tętno wyraźnie spadnie.
  2. Rozciąganie: zginacze bioder 2 × 45 s na stronę, łydki 2 × 45 s na stronę, tył uda 2 × 45 s.
  3. 2 minuty spokojnego oddechu: wdech nosem na 4 s, wydech na 6 s. To pomaga wyjść z trybu „walka” po ostatniej rundzie.

Wersja dla początkującego i dla zaawansowanego

Nie wszyscy startują z tego samego miejsca. Ta jednostka jest elastyczna, wybierz wersję, która pozwoli ci zachować technikę w piątej rundzie.

Początkujący (pierwszy start, brak doświadczenia w treningu mieszanym): - Stacje skracasz o połowę: 20 powtórzeń na gumie, 2 × 10 m pchania, 6 burpee broad jumps, 12 wykroków, 10 thrusterów. - Bieg 400 m na RPE 5–6, jeśli to oznacza, że mijasz się z tempem, nie szkodzi. - Przerwa 2 minuty między rundami. - Cel: skończyć piątą rundę, a nie „wyciągnąć” ją z siebie.

Zaawansowany (kilka miesięcy regularnego treningu, ktoś, kto zna swoje tempo): - Pełne stacje z tabeli, ale z cięższym talerzem, plecakiem 15–20 kg i hantlami 10–12 kg. - Przerwa skrócona do 45 s. - W piątej rundzie po thrusterach dodajesz 200 m biegu na RPE 8, to najlepsza próba tego, jak czuje się ostatni kilometr startu. - Opcjonalnie: bieg w rundach 4–5 w tempie o 5–10 s/km szybszym niż w pierwszych.

Zamiennik, gdy czegoś brakuje: - Nie masz gumy ani wyciągu: weź lekką hantlę i zrób pullover w leżeniu, albo ściągaj ręcznik owinięty wokół słupka. - Nie masz miejsca do biegania: bieżnia, 400 m w tempie jak wyżej (bez nachylenia, albo 1%). Stację robisz tuż obok, przejście i tak trenujesz. - Nie masz talerza: pchaj ciężki worek z piaskiem, kufer z hantlami, albo zamień pchanie na wykroki z hantlami.

Trzy błędy, które psują ten trening

1. Zbyt szybkie wyjście z biegu. Pierwsze 100 m po stacji to pułapka. Nogi są rozbudzone, adrenalina tłucze, więc lecisz szybciej niż przez poprzednie 300 m. A potem w drugiej połowie odcinka płacisz za to dyszeniem. Dokładnie ten sam mechanizm działa na prawdziwym starcie, o czym piszę w tekście o tempie pierwszego kilometra w HYROX. Zasada: pierwsze 100 m na RPE 5, kolejne 300 m na RPE 6.

2. Stanie w miejscu po stacji. Typowa sytuacja: kończysz thrustery, opierasz ręce na kolanach, łapiesz oddech przez 20–30 s, dopiero potem ruszasz. W teście to wygląda jak „złapałem oddech”, ale na starcie tak się nie da, bo zegar biegnie, a ty jesteś w hali. Po stacji zawsze ruszasz marszem lub truchtem w ciągu 5 sekund. Pierwsze 50 m może być wolne, ale ma być ruchem.

3. Brak płynnego wejścia w tempo. Nie chodzi o to, żeby po stacji od razu biec swoim tempem. Chodzi o to, żeby narastać: 50 m truchtu, 50 m na RPE 5, potem tempo docelowe. Jeśli nigdy nie ćwiczysz takiego wejścia, pierwsze rundy startu będą wyglądać jak ciągłe zrywanie i hamowanie. Dodatkowy bonus: oddychanie. Jeśli po stacji hiperwentylujesz, spróbuj ustawić wydech dłuższy od wdechu, o tym pisałem w tekście o oddychaniu przez nos i usta podczas biegu między stacjami.

Jak ułożyć 4 tygodnie z tą jednostką?

Raz w tygodniu wystarczy. Wstaw ją w dzień, w którym nie robisz ciężkiego treningu nóg dzień przed i po. Jeśli ćwiczysz 3 razy w tygodniu, zobacz plan treningowy HYROX na 3 dni w tygodniu, tam znajdziesz miejsce na taki trening w tygodniu.

  • Tydzień 1: wersja początkująca lub lekka wersja standardowa. Zapisz czasy biegów i to, jak czujesz się po każdej stacji.
  • Tydzień 2: ta sama jednostka, ale ciężar talerza i plecaka większy o jeden stopień, jeśli technika nie siadała.
  • Tydzień 3: przerwa między rundami o 15–30 s krótsza.
  • Tydzień 4: wersja docelowa z dodatkowym 200 m na końcu, albo test: te same obciążenia co w tygodniu 1, ale z lepszymi czasami biegów.

Zapisuj czasy w dzienniku treningowym, bo po miesiącu bez liczb nie wiesz, czy faktycznie się poprawiasz, czy tylko ci się wydaje.

Co poczujesz po 3–4 tygodniach? Przede wszystkim przestaniesz „odpadać” po stacji. Pierwsze 100 m po thrusterach czy wykrokach nie będzie ci już przypominać biegu w betonowych butach. Spadnie liczba chwil, w których stoisz z rękami na kolanach. A na pierwszym starcie zobaczysz, że wejście do strefy to nie jest dziura, tylko kolejny kawałek rundy, który znasz.

Jeśli masz jeszcze miesiąc do startu, trzymaj się tego treningu raz w tygodniu i sprawdź swoje tempo w ostatnim tygodniu przed pierwszym HYROX. A jeśli chcesz zobaczyć więcej gotowych jednostek, zajrzyj do kategorii Trening HYROX.

Którą stację zastępczą z tej jednostki czujesz najgorzej: plecak w wykrokach czy thrustery w piątej rundzie? To zwykle pokazuje, nad czym pracować w kolejnych tygodniach.